W skrócie
Ford wzywa do serwisu ponad 179 tys. modeli Bronco i Ranger w USA i Kanadzie z powodu groźnej wady foteli. Jeśli masz auto z prywatnego importu, oficjalna akcja Cię nie obejmie. Wyjaśniamy, jak sprawdzić swój samochód i co robić, by nie ryzykować.
Ford ogłasza pilną akcję serwisową. Problem dotyczy prawie 180 tysięcy aut
Początek maja 2026 roku przyniósł alarmującą wiadomość dla właścicieli nowych Fordów w Ameryce Północnej. Producent ogłosił potężną akcję przywoławczą, która obejmuje ponad 179 000 egzemplarzy modeli Ford Bronco i Ford Ranger. Chodzi o auta z roczników 2024-2026, a więc pojazdy praktycznie nowe, często prosto z salonu. Powód jest poważny: wykryto wadę fabryczną mocowania przednich foteli, która w razie wypadku może doprowadzić do tragicznych skutków.
Informacja, choć dotyczy rynku USA i Kanady, powinna być sygnałem ostrzegawczym dla rosnącej grupy kierowców w Polsce, w tym w Trójmieście. Coraz więcej osób decyduje się na prywatny import samochodów zza oceanu, a Ford Bronco to jeden z hitów tego procederu. Niestety, „okazja z Ameryki” może mieć drugie, niebezpieczne dno, a odpowiedzialność za jego wykrycie spoczywa na właścicielu.
Na czym polega wada? Luźna śruba, śmiertelne ryzyko
Problem, zidentyfikowany przez inżynierów Forda i zgłoszony do amerykańskiej agencji ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego (NHTSA), jest pozornie błahy, ale jego konsekwencje – już nie. Wada leży w śrubach obrotowych mechanizmu regulacji wysokości fotela kierowcy i pasażera. Jak wynika z dokumentacji serwisowej, elementy te mogły zostać wyprodukowane niezgodnie ze specyfikacją.
W praktyce oznacza to, że śruby mogą się poluzować podczas normalnej eksploatacji. W skrajnym przypadku mogą po prostu wypaść. Konsekwencje? W trakcie kolizji fotel, który nie jest solidnie przymocowany do podłogi, nie spełni swojego zadania. Zamiast utrzymać pasażera w bezpiecznej pozycji i pozwolić zadziałać pasom oraz poduszkom powietrznym, może się przesunąć lub złożyć. To drastycznie zwiększa ryzyko odniesienia poważnych obrażeń, a nawet śmierci.
Co robi Ford w Ameryce?
Producent podchodzi do sprawy bardzo poważnie. Akcja serwisowa o numerze referencyjnym 26S30 zakłada, że właściciele wadliwych pojazdów zostaną powiadomieni listownie. Pierwsza fala powiadomień, informująca o ryzyku, ma ruszyć w połowie maja 2026. Dealerzy w USA i Kanadzie otrzymali instrukcję, by bezpłatnie sprawdzić i w razie potrzeby wymienić wadliwe śruby i sworznie. Co ciekawe, Ford określa tę naprawę jako „tymczasową”. Ostateczne, permanentne rozwiązanie ma być dostępne w lipcu 2026, o czym właściciele zostaną poinformowani w drugiej turze korespondencji.
Mam Forda z importu. Czy problem dotyczy mojego auta?
To kluczowe pytanie, które powinien zadać sobie każdy właściciel Bronco lub Rangera sprowadzonego na własną rękę z USA lub Kanady. Odpowiedź brzmi: to bardzo prawdopodobne. Jeśli Twoje auto pochodzi z roczników 2024-2026, ryzyko istnieje i nie wolno go ignorować.
Problem z importem: jesteś poza systemem
Główny kłopot polega na tym, że jesteś poza oficjalnym obiegiem informacyjnym. List od Ford Canada nie dotrze na Twój adres w Gdańsku czy Sopocie. Co więcej, autoryzowane stacje obsługi (ASO) Forda w Polsce najprawdopodobniej odmówią wykonania bezpłatnej naprawy w ramach akcji ogłoszonej na innym kontynencie. Sieci serwisowe działają terytorialnie. Dla polskiego oddziału Forda Twój samochód formalnie nie istnieje w systemie gwarancyjnym i serwisowym, nawet jeśli jest fabrycznie nowy.
Oznacza to trzy podstawowe zagrożenia:
- Bezpieczeństwo: Jeździsz z tykającą bombą. Wada fotela to nie jest drobna usterka kosmetyczna, to realne zagrożenie dla zdrowia i życia Twojego i Twoich pasażerów.
- Wartość auta: Samochód z nieusuniętą, udokumentowaną wadą fabryczną traci na wartości. Próba jego sprzedaży w przyszłości może być bardzo trudna, a zatajenie informacji o wadzie – nieuczciwe i niebezpieczne.
- Koszty: Skoro ASO najpewniej nie pomoże za darmo, koszt diagnostyki, sprowadzenia części i naprawy spadnie na Ciebie.
Jak sprawdzić swój samochód? Instrukcja krok po kroku
Nie jesteś jednak bezradny. Weryfikacja, czy Twoje auto objęte jest akcją, jest stosunkowo prosta, ale wymaga odrobiny zaangażowania. Musisz działać proaktywnie.
- Znajdź numer VIN swojego pojazdu. To 17-znakowy numer identyfikacyjny, który znajdziesz w dowodzie rejestracyjnym oraz na elementach nadwozia (najczęściej na podszybiu od strony kierowcy lub na słupku B po otwarciu drzwi).
- Wejdź na oficjalną stronę NHTSA. Amerykańska agencja udostępnia publiczną wyszukiwarkę akcji serwisowych. Wystarczy wejść na stronę nhtsa.gov/recalls i wpisać swój numer VIN.
- Sprawdź strony Forda. Możesz też użyć dedykowanych stron producenta dla rynku amerykańskiego (ford.com/support/recalls/) lub kanadyjskiego (ford.ca/support/recalls/).
Jeśli po wpisaniu numeru VIN zobaczysz informację o aktywnej akcji przywoławczej (ang. recall) dotyczącej mocowania foteli, masz pewność – problem dotyczy Twojego egzemplarza.
Twój Ford jest na liście. Co robić? RS Performance radzi
Przede wszystkim – nie panikuj, ale też nie odkładaj sprawy na później. To moment, w którym profesjonalny, niezależny warsztat staje się Twoim najważniejszym partnerem. W RS Performance od lat specjalizujemy się w obsłudze aut z rynku amerykańskiego. Znamy specyfikę tych pojazdów i problemy, z jakimi borykają się ich właściciele w Europie.
W sytuacji takiej jak ta, możemy zaoferować kompleksową pomoc:
- Weryfikacja i diagnostyka: Jeśli masz problem ze sprawdzeniem VIN lub interpretacją wyników, przyjedź do nas. Potwierdzimy, czy Twoje auto jest na liście i dokładnie zdiagnozujemy stan mocowań foteli.
- Zamówienie i montaż części: Wiemy, jakie dokładnie części (sworznie i śruby mechanizmu regulacji wysokości) są potrzebne do wykonania naprawy. Jesteśmy w stanie sprowadzić je bezpośrednio z USA i zamontować zgodnie z oficjalną procedurą serwisową Forda.
- Spokój i bezpieczeństwo: Wykonamy usługę, której może odmówić Ci ASO. Dzięki temu odzyskasz pewność, że Twoje auto jest w 100% sprawne i bezpieczne, a jego wartość rynkowa nie jest obniżona przez ukrytą wadę.
Prywatny import to świetny sposób na zdobycie wymarzonego samochodu, niedostępnego w europejskiej sieci sprzedaży. Wymaga jednak od właściciela większej świadomości i odpowiedzialności. Regularne sprawdzanie numeru VIN pod kątem akcji serwisowych to absolutna podstawa. Traktuj to jako część normalnej eksploatacji, tak samo jak wymianę oleju czy przegląd techniczny.
Masz Forda Bronco lub Rangera z importu z roczników 2024-2026? Nie czekaj, aż będzie za późno. Skontaktuj się z RS Performance w Gdańsku. Sprawdzimy Twoje auto i pomożemy Ci jeździć bezpiecznie.
FAQ
Najczęstsze pytania po lekturze
Które dokładnie modele Forda są objęte akcją?
Akcja dotyczy modeli Ford Bronco i Ford Ranger z lat modelowych 2024-2026, wyprodukowanych na rynek amerykański i kanadyjski. Jeśli sprowadziłeś takie auto do Polski, powinieneś pilnie sprawdzić, czy wada dotyczy Twojego egzemplarza.
Czy autoryzowany serwis Forda w Polsce naprawi moje auto za darmo?
Najprawdopodobniej nie. Akcje przywoławcze są terytorialne. ASO w Polsce nie ma obowiązku realizować bezpłatnie kampanii ogłoszonej przez Forda w Ameryce Północnej. Właściciel auta z importu musi liczyć się z koniecznością pokrycia kosztów we własnym zakresie, dlatego warto skorzystać z pomocy wyspecjalizowanego serwisu niezależnego, jak RS Performance w Gdańsku.
Jak mogę sprawdzić, czy mój samochód jest wadliwy?
Najpewniejszą metodą jest weryfikacja numeru VIN pojazdu na oficjalnych stronach internetowych amerykańskiej agencji NHTSA (nhtsa.gov/recalls) lub na stronach Forda przeznaczonych dla rynku USA lub Kanady. Możesz też skontaktować się z nami w RS Performance – pomożemy w weryfikacji i zaplanujemy dalsze kroki.
Czytaj dalej
Powiązane wpisy z tego samego obszaru
21.07.2026
Twoje BMW F10 520d dymi? To może być DPF. Wyjaśniamy przyczyny i jak to naprawić.
Dym z wydechu w Twoim BMW F10 520d to sygnał, którego nie można ignorować. Nowoczesne diesle mają być czyste, więc każda chmura spalin wskazuje na problem — często z filtrem DPF. Wyjaśniamy, co oznaczają kolory dymu i jak podchodzimy do diagnostyki, by uniknąć kosztownej awarii.
20.07.2026
Szarpie automat S tronic w Audi A4 B9? To nie awaria, a błąd po wymianie oleju.
Twoje Audi A4 B9 z automatem S tronic zaczęło szarpać zaraz po wymianie oleju? To częsty problem, ale rzadko oznacza awarię skrzyni. Zanim zgodzisz się na kosztowną naprawę mechatroniki, sprawdź, czy warsztat wykonał kluczową procedurę – adaptację. Wyjaśniamy, na czym polega błąd i jak go naprawić.
17.07.2026
Twoje Volvo XC60 szarpie? To nie wyrok. Kiedy serwis olejowy ratuje skrzynię biegów.
Twoje Volvo XC60 zaczęło szarpać przy zmianie biegów? To sygnał, którego nie wolno ignorować. Zanim dojdzie do kosztownej awarii, sprawdź, dlaczego regularny, dynamiczny serwis olejowy i adaptacja skrzyni to inwestycja, która zwraca się z nawiązką.